autorka przepisu i fotografii : Zuzanna Mannblog : z widokiem na stół

MAZUREK LASKOWY

Składniki: (na blachę 13 x 36cm lub 18 x 24cm)

Spód:
100 g masła
50 g cukru pudru trzcinowego**
1 żółtko
150 g mąki z orzechów laskowych odtłuszczonej***
szczypta soli

Masa i dekoracja:
150 – 200 g czekolady gorzkiej
150 – 200 g czekolady białej
2 łyżki prażonych orzechów laskowych, albo więcej

Przepis:

Masło posiekaj w drobną kostkę i połącz szybko wszystkie składniki.
Ciasto uformuj w krążek, owiń w folię i włóż na 30 minut do lodówki.
Po wyjęciu z lodówki rozwałkuj ciasto na grubość około 3 mm – najłatwiej zrobić to na folii, w którą było zawinięte wałkując przez papier do pieczenia.
Wyłóż na blaszkę do pieczenia; dookoła uformuj wyższy brzeg dokładnie dociskając ciasto palcami
Ciasto nakłuj widelcem w kilku miejscach.
Piecz w temperaturze 170 stopni przez 25 minut, wstawiając do rozgrzanego piekarnika. po upieczeniu spód powinien być złoty, lekko brązowy – mąka z orzechów jest zdecydowanie ciemniejsza od zwykłej, więc ciasto będzie ciemniejsze.
Wyjmij z piekarnika i pozostaw do ostygnięcia.
Czekoladę ciemną roztop w kąpieli wodnej.
Płynną czekoladę rozprowadź na upieczonym spodzie, wygładzając szpatułką, nożem albo łyżką. Warto zadbać, aby powierzchnia była w miarę równa i gładka, oraz wprowadzić czekoladę w narożniki, zazwyczaj sama nie wpłynie.
Czekoladę białą roztop w kąpieli wodnej.
Nabieraj porcje płynnej czekolady łyżeczką i rób kleksy na ciemnej czekoladzie wylanej na spód ( obie czekolady powinny być płynne).
W kleksach białej czekolady zanurz patyczek i mieszaj, zamieniając kleksy w stylowe esy-floresy, aż cały mazurek jest równomiernie pokryty zawijasami.
UWAGA! warto z tym nie przesadzić: jeśli wymieszasz czekolady zbyt dokładnie, esy-floresy znikną…
Kiedy czekolada jest ładnie i równo rozprowadzona, na wierzchu można rozłożyć trochę prażonych orzechów laskowych
Pozostaw do wystygnięcia i stężenia.

Więcej szczegółów, praktyczne wskazówki i dokładniejszy opis przygotowania ciasta, oraz więcej fotografii, znajdziecie na blogu ‘z widokiem na stół’ >> LINK